środa, 9 października 2013

Moje życie nigdy nie było doskonałe. W sumie to nawet normalne nie bylo.. Typowe dla nastolatki, która pragnęła nieosiągalnego minimum. Bywały chwile kiedy szczerze kochałam swoje życie, doceniałam je..
Pomimo tylu wad, dominowały zalety, których było niewiele. Życie już wiele razy kopnęło mnie w tyłek, ale póki mam tak wspaniałych przyjaciół może się sypać ile razy chce, byle tylko fundament był na miejscu. Jeśli chodzi o sprawy sercowe, to jest beznadziejnie - przynajmniej tak ja to widzę. Zawsze darzyłam uczuciem nie odpowiedniego chłopaka, a mnie 'kochali' tacy, których podobnym uczuciem nie potrafiłam obdarzyć, ale do tego wrócę jeszcze później. Rodzina.. Mam siostrę i kiedyś
miałam brata. W sumie to nadal go mam, ale teraz jest gdzie indziej.. Gdzieś, gdzie podobno mu lepiej. Czasem mam ochotę po prostu do niego dołączyć, cholernie za nim tęsknie.. Moja rodzina jest dość normalna, jeśli porównać ją do reszty
społeczeństwa. Tylko rodzice.. Bywają chwilę, że ich nienawidzę. Łagodnie mówiąc.. Zawsze to oni byli przeszkodą bym prowadziła odpowiednie jak dla nastolatki życie. 

1 komentarz:

  1. Nie jesteś sama :) Ja też złapałam jesienną depresję.. W wieczory jak ten rozmyślam o sensie życia i mojej niedoli.. ;c Czytając kilka tych wpisow mogę śmiało stwierdzić, że jesteś silną i mądrą kobietą :)

    OdpowiedzUsuń